CZY NITKOWANIE ZĘBÓW JEST KONIECZNE? DLACZEGO I JAK NALEŻY TO ROBIĆ?


Czasem pacjenci traktują nitkowanie jak coś super ekstra nadprogramowego, niczym zadanie na szóstkę dla chętnych.  Aby wyprowadzić ich z błędnego myślenia i uświadomić im, że używanie nitki powinno być stałym elementem podczas codziennej higieny jamy ustnej posługuję się najprostszym i najtańszym modelem zębowym jakim jest… dłoń:)

Kiedy pacjent pyta CZY NITKOWANIE ZĘBÓW JEST KONIECZNE lub DLACZEGO TRZEBA TO ROBIĆ, zaczynam od sprawy najprostszej, ale tak istotnej, że u większości pacjentów zostają rozwiane wszelkie wątpliwości wyżej wymienione.

Mianowicie, KAŻDY ZĄB MA 5 POWIERZCHNI:
pierwsza powierzchnia – żująca (którą gryziemy),
druga powierzchnia – licowa (którą widzimy, gdy się uśmiechamy),
trzecia powierzchnia – językowa lub przedsionkowa (znajdująca się w tylnej części zęba; możemy ją zobaczyć przy pomocy lusterka),
oraz dwie powierzchnie styczne (znajdujące się między zębami).

SZKIC POGLĄDOWY;)

Wszystkie te powierzchnie można obrazowo przedstawić na zaciśniętej dłoni lub tradycyjnie, na modelu zębowym.

CO MA LICZBA POWIERZCHNI DO NITKOWANIA?
Do tych dwóch powierzchni (stycznych) nie jesteśmy w stanie dotrzeć szczoteczką, możemy to zrobić tylko za pomocą nici. Jeśli pominiemy tę czynność, nasze zęby będą oczyszczane tylko na 3 powierzchniach, więc 40% powierzchni zębów pozostanie brudnych!

W tym momencie dla większości pacjentów sprawa jest jasna – nie nitkujesz, znaczy nie myjesz – zainteresowanie nitkowaniem wzrasta i naprawdę chcą się dowiedzieć jak robić to prawidłowo.

Jeśli pacjent miał w swoim życiu epizody nitkowania, warto zapytać:
–  jakiej nici używał,
–  jaką wybierał długość,
– co sprawiło, że przestał jej używać.

Najczęstsze powody jakie zdarza mi się słyszeć od pacjentów, którzy zaniechali tę czynność to krwawienie dziąseł i ciasno ułożone zęby. Krwawienie podczas nitkowania zębów może pojawiać się z dwóch powodów:
1. Stan zapalny dziąseł – unikanie nici dentystycznej w tym przypadku staje się „błędnym kołem”. Higiena przestrzeni międzyzębowych zostaje zaniedbana, odkłada się w nich płytka bakteryjna, tworzą się złogi nazębne nad i poddziąsłowe i wreszcie, rozwija się stan zapalny dziąseł, który nieleczony może prowadzić do zapalenia przyzębia i utraty zębów.  Pacjent musi mieć świadomość, że w tej sytuacji dziąsła nie krwawią przez nitkowanie, ale krwawią dlatego, że tej czynności w codziennej higienie jamy ustnej nie było.
2. Nieodpowiednia technika nitkowania – jest to powód czysto techniczny krwawienia dziąseł, pojawia się gdy pacjent nie wie jak obchodzić się z nicią i robi to źle uszkadzając sobie przy tym dziąsła. Problem szybko rozwiąże dobry instruktaż.

WYBÓR NICI
Obecnie na rynku stomatologicznym jest naprawdę wiele produktów i akcesoriów do higieny jamy ustnej dlatego pacjent musi wiedzieć, że są też różne rodzaje nici dentystycznych. Mogą to być nici woskowane, z fluorem lub bez, płaskie w postaci tasiemki lub okrągłe, ortodontyczne oraz dla pacjentów ze stałymi uzupełnieniami protetycznymi, białe, czarne, z uchwytem lub bez… wybór jest ogromny!

JAK NITKOWAĆ ZĘBY?
1. Przed rozpoczęciem nitkowania myjemy dokładnie ręce żeby uniknąć przeniesienia bakterii do jamy ustnej.

2. Następnie urywamy odpowiedni kawałek nici, około 40-50cm, mniej więcej jest to długość odpowiadająca szerokości ramion.
3. Nawijamy nić na środkowe palce obu dłoni. Wybór palca nie jest przypadkowy, nawijając nitkę na palec wskazujący, blokujemy zakres ruchu nitki i trudno jest w takim ułożeniu wykonywać precyzyjne ruchy, zaś nawijając nić na palce środkowe, do dyspozycji zostaje nam jeszcze kciuk i palec wskazujący co umożliwia dokładne dopasowanie nici do kształtu zęba.

4. Chwytamy nić kciukami i palcami wskazującymi zostawiając po środku około 2 cm odcinek nici.
5. Napiętą nitkę wprowadzamy pomiędzy zęby, aż do szczeliny dziąsłowej.
6. Obejmujemy nitką krawędź zęba.
7. Wyprowadzamy nitkę ruchem pionowym nadal obejmując ząb wzdłuż jego krawędzi.
8. Powtarzamy tę czynność w tej samej przestrzeni międzyzębowej przy powierzchni stycznej drugiego zęba.

CZĘSTO POPEŁNIANE BŁĘDY:
– wykonywanie ruchów piłujących,
– wykonywanie intensywnych ruchów pionowych uderzając nitką w brodawkę dziąsłową,
– za krótka lub za długa nić,
– nawijanie nici na palce wskazujące
– czyszczenie przestrzeni międzyzębowej nie dotykając powierzchni stycznych zębów,
– brak kontroli wzrokowej (nitkowanie bez pomocy lusterka).

PS
Ostatnio udało mi się przekonać do nitkowania pacjentkę, która nigdy nie sięgała po nić w obawie przed diastemą, której panicznie zaczęła się bać w dzieciństwie po obejrzeniu pewnego programu w TV! 😉 Dajcie znać z jakimi wymówkami na temat nitkowania Wy spotykacie się w gabinecie!

  • Anonimowy

    cóż…ja ostatnio przeczytałam w gazecie BE Active, że nitkować nie trzeb koniecznie bo amerykańscy naukowcy tak zbadali.Napisałam do wiadomej osoby ale …bez odzewu:(

  • Anonimowy

    A co w przypadku gotowych patyczków z nicią? Czy sposób czyszczenia jest identyczny, czyli tylko ruch pionowy?

  • W przypadku nici z uchwytem również nie wykonujemy ruchów poziomych (piłujących). Objęcie krawędzi zęba taką nitką jest utrudnione, zwłaszcza jeśli uchwyt nie jest elastyczny, za to ten gadżet dobrze się sprawdza u dzieci, które jeszcze nie potrafią precyzyjnie manipulować palcami oraz u osób z ograniczonym zakresem ruchu i niepełnosprawnościami.

  • Anonimowy

    Witam, kiedy nitkować zęby? Przed, czy po ich umyciu? Pozdrawiam.

  • Ja polecam nitkowanie po wcześniejszym szczotkowaniu.

  • A czemu nie przed myciem zębów? Jeżeli ktoś nie używa nitki z fluorem to takie czyszczenie zębów jest bez sensu. Bo co z tego, że umyjemy zęby a potem użyjemy nitki, która tylko oczyści przestrzenie i nic więcej, a chodzi przecież o to by fluor przedostał się też do przestrzeni między zębowych, gdzie bardzo często jest tworzy się próchnica. Chyba rozsądniej było by najpierw wynitkować a potem umyć 🙂

  • Nie mogę się zgodzić z tym, że stosowanie nitki bez fluoru jest bez sensu. Cała istota działania nitki kryje się właśnie w "tylko" oczyszczaniu powierzchni, do których nie jesteśmy w stanie dotrzeć szczotką. Fluor nie uchroni zębów przed próchnicą jeśli nie będą one dobrze czyszczone.

    Nie jestem za nitkowaniem przed myciem zębów ponieważ uważam, że jest to mniej higieniczne i skuteczne. Jeśli najpierw oczyścimy powierzchnie styczne nitką, a potem przejdziemy do szczotkowania, to istnieje możliwość, że płytka bakteryjna i resztki pokarmowe znajdujące się na innych powierzchniach mogą zostać z powrotem "przerzucone" włosiem szczoteczki do przestrzeni międzyzębowych. Dodatkowo, nitkując zęby przed szczotkowaniu, nie możemy ocenić na ile skuteczne jest nasze szczotkowanie (nie widzimy ile jeszcze płytki bakteryjnej zostaje na nitce po myciu zębów).

    Natomiast fluor możemy dostarczyć po tych czynnościach higienicznych poprzez płukanie jamy ustnej płynem zawierającym np. aminofluorek sodu.

    Kolejność czynności higienicznych, która u mnie sprawdza się najlepiej, to:
    1. Szczotkowanie
    2. Nitkowanie
    3. Ponowne szczotkowanie + użycie szczoteczek międzyzębowych
    4. Zastosowanie płukanki lub irygatora
    Oczywiście jest to schemat, który wypracowałam sobie na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji.

    Cieszę się, że padają pytania o to, kiedy nitkować, a nie dlaczego;)

  • Pracując w gabinecie wiem, iż nitkowanie zębów to niestety rzadkość a o płukaniu zębów to już w ogóle nie wspominając. Przeanalizowałam dokładnie P. zdanie i po przeczytaniu m.in Janczuka, który piszę, że nitkowanie przed myciem i koniecznie nitka z fluorem aby umożliwić wnikanie floru do powierzchni stycznych. Jednak płyn nie zawsze dobrze "wejdzie" w powierzchnie styczne(zależy to od przestrzeni ) , nitkowanie przed myciem jest efektowniejsze.W każdej książce higienizacyjnej pisze, iż najpierw nitka potem mycie . Rozmawiałam z moja doktor, a także z moja wykładowczynią i każdy ma takie zdanie jak ja . Jeżeli nitkujemy zęby regularnie rano i wieczorem, a nawet częściej to naprawdę nie ma aż tylu resztek ( wiem, że to tez zależny od przestrzeni międzyzębowych itd) ale bez przesady jak ktoś już ma takie resztki to je przecież wypluje a potem umyje zęby a nie odwrotnie. Dobrze,że mamy rożne zdanie możemy przynajmniej sobie podyskutować pozdrawiam serdecznie !:)

  • Ten temat jest poruszany na wielu konferencjach i szkoleniach. Często pada pytanie, czy nitkować przed czy po, ale zdania prelegentów są podzielone lub sprowadzają się do konkluzji 'nie ważne kiedy, byle nitkować".
    Ja również przedstawiłam swoje zdanie i nadal je podtrzymuję. Wielu pacjentom przyjemniej jest wykonywać nitkowanie na wstępnie oczyszczonych zębach i wówczas chętniej to robią.
    Ale myślę, że przy rzadkości nitkowania, którą obie obserwujemy u pacjentów, najważniejsza jest motywacja do tej czynności i uświadomienie zarówno konsekwencji zaniechania nitkowania jak i korzyści, które możemy dzięki niemu osiągnąć 🙂

  • Ja dalej poszukuję odpowiedniej. Ponieważ dopiero zaczynam nitkować, zdarza mi się skończyć z krwawiącymi dziąsłami. Dzięki za artykuł, z pewnością łatwiej teraz uda mi się coś znaleźć. 🙂