DLACZEGO HIGIENISTKA STOMATOLOGICZNA?

Pomyślałam, że fajnie byłoby zacząć od tego jak to się wszystko zaczęło (dlaczego wybrałam ten zawód) i sięgając pamięcią kilka lat wstecz uświadomiłam sobie, że… to nie ja go wybrałam.

Nie interesowałam się stomatologią od zawsze… zawód higienistki nie był moim dziecięcym marzeniem. Jedyne co interesowało mnie za dziecka z tematyki stomatologicznej to to, czy będzie bolało:) Nigdy nawet nie przeszło mi przez myśl, że mogłabym pracować w gabinecie.

Ale wiecie, czasem jest tak, że przyjaźnicie się z kimś całe wieki, chodzicie razem do podstawówki, nie rozstajecie się w liceum, zdajecie maturę z tych samych przedmiotów i w końcu razem idziecie na te same studia. Czasem jest też tak, że dalszą drogę narzucają wam rodzice…W obu przypadkach wybór nie jest ani samodzielny ani do końca świadomy, co i mnie się tyczyło.

Pilnie szukałam pracy… a, że ambicja nie pozwalała mi stać przy zmywaku albo na kasie w mięsnym, i zawsze ciągnęło mnie do zawodów medycznych… z nieba spadło mi ogłoszenie „szukam osoby do pracy w gabinecie stomatologicznym„. Nic nie wiedziałam. Nic nie umiałam.
Zadzwoniłam, kazali przyjść. Powiedzieli, że docelowo potrzebują higienistki, ale na początek zacznę od asystowania no i rzecz jasna będę musiała zapisać się do szkoły.

Wciągnęło mnie i tak kilka miesięcy później rozpoczęłam dwuletnią naukę. Pewnie gdyby nie ówczesna potrzeba znalezienia pracy, jak większość społeczeństwa nadal myślałabym, że higienistka to synonim słowa asystentka albo pomoc dentystyczna…:) Zaczęło się na prawdę niepozornie… można by rzec, że praca znalazła mnie sama i w dodatku okazała się strzałem w dziesiątkę!  

A jak zaczęło się u was?  Jestem bardzo ciekawa waszych historii! Piszcie w komentarzach:)

*źródło grafiki: pinterest.com
  • Witam. U mnie było podobnie zawód mam zupełnie inny i zupełnie inne studia skończone. Pracę jako asystentka dostałam zupełnie przypadkiem akurat szukałam pracy, a siedząc na fotelu dentystycznym dowiedziałam się że moja pani doktor poszukuje kogoś do asystowania i tak zaczęłam asystować.Dwa lata asystowałam i poszłam na macierzyński, po powrocie zaczęłam naukę. W czerwcu ukończyłam szkołę dla asystentek a że równocześnie robiłam higienistkę(nie pytajcie czemu bo sama nie wiem po jaki czort) to w czerwcu tego roku bedę miała egzaminy.

  • Anonimowy

    Hej dziewczyny!
    Od niedawna zaczęła mnie interesować stomatologia (a jeszcze rok temu był strach iść na wizytę) dokładniej pisząc higienistka stomatologiczna. Zaczęłam szukać informacji na ten temat i znalazłam ten blog. Myślę nad rozpoczęciem Medycznej Szkoły Policealnej w Poznaniu tylko nie wiem czy to ma w ogóle jakiś sens, ponieważ mam dwuletnią przerwę w nauce i nie wiem czy dałabym radę. Dziewczyny co Wy byście zrobiły na moim miejscu?
    Pozdrawiam.

  • Hej! Myślę, że przerwa w nauce nie powinna być dużym problemem:) Wiele dziewczyn zaczyna naukę na tym kierunku mając za sobą dużo większą przerwę. Znam dziewczynę, która po 15 latach od skończenia szkoły i w tym po 10 latach przerwy zawodowej postanowiła się przekwalifikować i zostać higienistką:) Dasz radę:)

  • Anonimowy

    Cześć!
    Cieszę się że odpisałaś, dziękuję.
    A proszę powiedz mi jak to jest z przedmiotami takimi jak: biologia i chemia? Trzeba mieć dużą wiedzę co do chemii?

  • Nauka biologii i chemii w tym zawodzie wygląda inaczej niż na przykład w szkole średniej. Jest to bardziej wiedza praktyczna i przydatna w stomatologii czyli np. z biologii to anatomia ogólna + bardziej szczegółowo anatomia, fizjologia i patologia narządu żucia, a chemia przejawia się w tematach typu farmakologia, mechanizm działania fluoru, skład past i płynów do higieny j. ustnej, chemia obliczeniowa (obliczanie stężenia procentowego płynów do dezynfekcji, ustalanie proporcji).
    Nie są to rzeczy skomplikowane. Nawet jeśli ktoś miał długą przerwę od szkoły spokojnie da sobie radę ucząc się na bieżąco z zajęć:)
    Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania możesz napisać do mnie na: higienistki.pl@gmail.com
    Pozdrawiam:)

  • Anonimowy

    Napisze na pewno 🙂
    Pozdrawiam

  • Anonimowy

    A co jeśli ktoś jest kiepski z matmy? Wyczytałam coś o obliczeniach stężenia roztworu i to mnie przeraziło. Chcę zapisać się do szkoły policealnej na ten kierunek, ale nie wiem czy dam radę, bo mój obecny zupełnie nie ma niczego wspólnego z higienistką stomatologiczną :/ Wiem, że jeśli ktoś bardzo chce to wszystkiego da się nauczyć, ale wolę spytać tak orientacyjnie 😉

  • Owszem, trzeba umieć obliczać stężenia żeby móc prawidłowo przygotować roztwory, ale nie jest to nic skomplikowanego. Matmę zawsze można nadgonić 🙂